Walentynki dopiero za tydzień, lecz mój mały
'prezent' daję Wam już teraz. Dlaczego nazywam go prezentem? Ponieważ nastąpiło święto i napisałam fluffa! Sama w to nie wierzę, bo nie czuję się mocna w tego
rodzaju tekstach, ale mam nadzieję, że się Wam spodoba ^^
Jeśli ktoś śledzi choć trochę sytuację
między EunHae, to z łatwością wychwyci do czego się odnoszę w tym ff. Jednakże
nie jest to wymagane ;]
Zapraszam Was do czytania i życzę duuużo
miłości~! ♥
Zespół:
Super Junior
Pairing:
EunHae (Eunhyuk x Donghae)
Rating: +13
Donghae
rozglądał się wokół uśmiechając się do stojących niedaleko fanek i od czasu do
czasu machając do nich. W głębi ducha wzdychał cicho, bo mimo, że kochał
aktorstwo i cieszył się na możliwość zagrania, nawet w tak krótkim filmie, to
nie opuszczało go uczucie osamotnienia, które towarzyszyło mu od kilku dni. A
może nawet tygodni? Tęsknił. Tęsknił za chłopakami, tęsknił… za nim. Choć
zdjęcia kręcili w Seulu, co nie wiązało się z żadnym wyjazdem i nocowaniem w
hotelach, nie spotykał reszty zespołu zbyt często. Brak oficjalnego comebacku
nie oznaczał mniej pracy, zawsze było coś, czym każdy z nich się zajmował. A to
musicale, prowadzenie radia, jakieś fanmeetingi, comebacki podgrup… Mieli teraz
w większości osobne grafiki, co doprowadzało do tego, że pomimo wspólnego
mieszkania, czasem mijał tydzień zanim spotkali się wszyscy razem, by przez
chwilę pogadać. A Donghae nie lubił takich sytuacji, nie lubił samotności. Nie
lubił separacji i mijania się. Bo prędzej czy później doprowadzało do jakiegoś
poczucia wyobcowania i dziwnych zachowań. Choćby jak w przypadku Hyukjae. Nie
pamiętał kiedy z nim rozmawiał dłużej niż przez kilka minut. Fakt, obaj nie
mieli czasu. On kręcił, Hyuk z kolei dopieszczał przygotowania do trasy i
wypadał z Shinim do SM, gdzie znikał praktycznie na całe dnie. A wieczorami
wychodził na musicale czy filmy z Ryeowook’iem. Hae nie wiedział skąd to nagłe
zainteresowanie Lee tą formą odpoczynku, ale zdecydowanie mu się to nie
podobało. Muszą porozmawiać. I to najszybciej jak się da.