Pokazywanie postów oznaczonych etykietą genre: j-rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą genre: j-rock. Pokaż wszystkie posty

1 listopada 2013

Postscriptum

Krótkie, osobiste i, pomimo upływu czasu, wciąż przywołujące wspomnienia.


Zespół: DIR EN GREY
Pairing: KaoDie (Kaoru x Die)
Rating: +13



W ciemnym pokoju stała zapalona mała lampka. Dawała niewiele światła. Tylko tyle, by można było dostrzec stojącą na stoliku, misternie zdobioną, ramkę ze zdjęciem. Z fotografią, w tym momencie na tyle ważną, że zmieniła swoje dotychczasowe miejsce położenia. Dotąd obecna zawsze na małej szafce w sypialni, teraz będąca w zasięgu zarówno wzroku jak i rąk siedzącego w fotelu mężczyzny. Pomimo, że palcami delikatnie dotykał on liściastego ornamentu otaczającego szkło, nie sięgnął po nią, a po szklankę wypełnioną bursztynową cieczą, lśniącą złotem w tym delikatnym świetle.

Shinkirou

Fick popełniony przeze mnie dawno temu, kiedy dopiero zaczynałam swoją przygodę z pisaniem czegoś dłuższego niż wiersz dla szerszej publiki. Dziś piszę dłuższe teksty, trochę inaczej, niemniej jednak, do ‘Shinkirou’ jak i kilku innych tekstów mam bardzo duży sentyment, dlatego je tu wstawiam. A nuż komuś z Was mimo wszystko się spodoba..?

Zespół: DIR EN GREY
Pairing: Die x OC
Rating: +13



Kolejna noc spędzona od miesięcy w ten sam sposób. Sławetny klub, gdzieś w Tokio. Znany tylko tym, których było na to stać. Najlepszy towar. Pod każdym względem. Alkoholu, dziwek – jakiejkolwiek płci i prochów. A także klienci. Też najlepsi. VIPy, gangsterzy, gwiazdeczki próbujące zaistnieć w show biznesie oraz inne gwiazdy, znane również od tej ciemnej strony. Jednym słowem – all exclusive. Powiodłem wzrokiem po małym tłumie. Rozpoznawałem twarze stałych bywalców oraz zauważyłem kilka nowych. Chyba komuś znudziło się powszednie życie i szuka rozrywki. Zahaczyłem spojrzeniem o młodego chłopaka. Świeżak. Widać było po sposobie , w jakim siedział i nie tylko. Sztywno wyprostowany, z koszulą zapiętą pod samą szyję, w krawacie i bez okularów… Podstawowe błędy. Uśmiechnąłem się lekko. Chyba zapowiada się ciekawy wieczór, a kto wie, może i noc.

30 października 2013

Chou

Przed przeczytaniem tego ff, gorąco zachęcam do obejrzenia tego oto klipu. Znajomość jego treści znacznie ułatwi odbiór opowiadania ;]


Pairing: yasu (Acid Black Cherry) x Akihide (Breakerz)
Rating: +16



Z podziękowaniami dla Jeanne, za wpędzenie mnie w fazę, która zaowocowała tym właśnie fickiem.
Jednak nie łudź się, i tak Cię kiedyś ukatrupię.
A także dla Szingi, mojego Anioła Stróża w kwestii betowania :*


Niski mężczyzna o czarnych niczym skrzydła kruka włosach odłożył akustyka na stojak i przetarł ręką spocone lekko czoło. Była sobota, a on od wczesnych godzin porannych musiał siedzieć w studio. Nie, żeby tego nie lubił, wręcz przeciwnie, gra na gitarze była sensem jego życia; po prostu uważał, że przydałoby mu się trochę wolnego. Choćby po to, by dłużej sobie pospać, tym bardziej, że w nocy wolał pracować, czy to pisząc nową muzykę, czy to wiersze.
Zapisał ostatnie nuty w komputerze, po czym zamknął wieko laptopa. Nic więcej dziś nie wymyśli. Postanowił więc wrócić do domu, wziąć chłodny prysznic i ze szklaneczką brandy porozkoszować się błogą ciszą i widokiem za oknem. Niestety, ledwie wstał ze skórzanego fotela, gdy do sali wpadł – i to dosłownie – wokalista jego zespołu.
– Dobrze, że cię jeszcze złapałem – wysapał, wyraźnie zdyszany.
– Stało się coś? – zmarszczył lekko brwi. Daigo nie był typem osoby, która biega bez wyraźnego powodu. Za bardzo dbał o swój wizerunek, by pokazywać się bez tchu i z rozwianymi włosami.
– Tak jakby. Okazało się, że jakiś zespół odwołał sesję zdjęciową, a w związku z tym, że nasz termin jest dość daleki w czasie, nasz manager postanowił nas tam wcisnąć. – Wokalista uśmiechnął się krzywo, jakby obawiając się reakcji gitarzysty.
– Czyli nici ze spokojnego popołudnia, tak? – mruknął. – No dobrze, jak obowiązek, to obowiązek. – Uśmiechnął się lekko do zaskoczonego szatyna, zgarnął z wieszaka kurtkę i podążył za Daigo do samochodu, gdzie czekał na nich Shinpei oraz reszta ekipy.